10 najdziwniejszych potraw świata

11 stycznia 2012 | Autor: turigo | Komentarze: 2 |

To co potrafią zjeść ludzie w różnych częściach świata bywa zdumiewające. Wnętrzności zwierząt, czy nawet "żywe" zwierzęta, których wiele osób nigdy nie odważyłoby się nawet tknąć, w niektórych krajach są prawdziwymi przysmakami. Poniżej przedstawiamy dziesięć najdziwniejszych potraw z różnych stron świata.

 

Smażone tarantule

Kambodża

Smażone tarantulefot. Paul Mannix / Flickr cc.

Mieszkańcy Kambodży uważają smażone tarantule za prawdziwy przysmak. Pająki są pieczone w całości, razem z odnóżami. W czasach reżimu jedzenie tarantuli było sposobem na przeżycie. Dzisiaj są one głównie atrakcją kulinarną dla turystów. Ci którzy jedli smażone tarantule, opisują je jako chrupiące z zewnątrz oraz jako miękkie i kleiste w środku, a ich smak przyrównują do świerszczy.

 

Zupa z ptasich gniazd

Chiny

zupa z ptasich gniazdfot. stu_spivack / Flickr cc.

Ten znany od stuleci chiński rarytas kulinarny jest rzeczywiście przyrządzane z ptasich gniazd. Wyjątkowy smak nadają zupie gniazda jeżyków. Za budulec gniazd służy wydzielana przez ptaki ślina, która ma gumowatą, podobną do żelatyny formę. Gniazda są budowane przez jeżyki tylko w czasie okresu godowego, tak więc ich ślinę można zbierać tylko trzy razy do roku. Na dodatek jeżyki zakładają gniazda na stromych morskich urwiskach, co dodatkowo utrudnia zbieranie składnika tej potrawy. Dlatego też zupa z ptasich gniazd jest tak droga: za jedną miskę w Hong Kongu musimy zapłacić od 30 do 100 dolarów. Osoby spożywające tę zupę wierzą, że jest ona afrodyzjakiem

 

Durian

Azja Południowo-Wschodnia

owoc durianfot. bahtiar1970 / Flickr cc.

Durian to pokryty kolczastą skórą owoc, który osiąga do 40 cm długości i 4 kilogramów wagi. Spadając z drzewa może zabić stojącego pod nim człowieka. Jednak to nie jego wygląd czy rozmiar decyduje o jego "sławie", gdyż znany jest on przede wszystkim z intensywnego, nieprzyjemnego zapachu, który bywa porównywany do zapachu zgniłych jaj, rozkładającego się mięsa czy smrodu dochodzącego wysypiska śmieci. Zapach jest na tyle inwazyjny, że na niektórych hotelach widnieje znak zakazujący wnoszenia do ich wnętrza tych owoców.

Mimo tak odpychającego dla Europejczyków zapachu, mieszkańcy południowo-wschodniej Azji uważają żółtawy, kremowy miąższ duriany za prawdziwy przysmak o wykwintnym smaku. Owoce durianu można jeść na surowo lub też po ugotowaniu czy usmażeniu. Robi się też z nich specjalne pasty, lody czy koktajle na bazie mleka kokosowego. Spożywanie duriana, uznawanego przez Azjatów za króla owoców, bywa porównywane do degustacji szlachetnych win i serów pleśniowych.

 

Balut

Filipiny

balutfot. avlxyz / Flickr cc.

Można powiedzieć, że balut jest niczym jajko-niespodzianka. W przypadku tej narodowej potrawy Filipin niespodziankę stanowi nie zabawka, a kaczy lub kurzy embrion. Balut to nic innego, jak jaja kacze (rzadziej kurze) ugotowane przed wykluciem się zarodka. Potrawa ta smakuje najlepiej, gdy embrion ma od 17 do 21 dni, jednak konsumuje się także starsze embriony, które mają już ukształtowane dzioby, pazury, kości i opierzenie.

Balut jest sprzedawany na ulicach niczym nasze hot-dogi, czy zapiekanki. Ugotowane jaja podaje się z solą, pieprzem i sokiem cytrynowym, a niekiedy także chilli i sosem vinaigrette. Na Filipinach balut jest uważany za rarytas i afrodyzjak.

 

Kopi Luwak

Indonezja

kawa Kopi Luwakfot. Kawa0310 / Flickr cc.

Kopi Luwak to najdroższa kawa na świecie – kilogram tej kawy kosztuje ok. tysiąca euro. Na jej cenę wpływa oryginalny sposób przetwarzania i fakt, że produkcja tego gatunku kawy to jedynie 300-400 kg rocznie.

W przeciwieństwie do tradycyjnie palonych kaw, ziarna Kopi Luwak zostają przepuszczone przez przewód pokarmowy łaskuna muzanga, popularnie zwanego cywetą. Jest to żyjący w indonezyjskiej dżungli niewielki drapieżnik o wyglądzie przypominającym kota. Po zjedzeniu nasion kawowca łaskun trawi jedyni ich miąższ - same ziarna po nadtrawieniu przez enzymy i lekkim sfermentowaniu zostają wydalone. Dzięki tej "wędrówce" ziarna kawy tracą gorzki smak i zyskują nowy, wyjątkowy aromat.

 

Rocky Mountain Oysters

Stany Zjednoczone i Kanada

fot. wallyg / Flickr cc.

Nazwa tej potrawy może być myląca, gdyż Rocky Mountain Oysters, wcale nie składa się z ostryg. Jest to danie przygotowywane ze smażonych na głębokim tłuszczu jąder bizona, dzika lub byka. Mimo nie najlepszych skojarzeń, ta potrawa cieszy się uznaniem w tych regionach Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie wciąż wędrują stada bizonów. Sposób jej przyrządzenia jest prosty: po obraniu jąder, należy je zagotować, obtaczać w mące i usmażyć. Rocky Mountain Oysters podawane są z sosem. Jeśli osoby jedzące tę potrawę nie zostaną poinformowane, co akurat spożywają, to są duże szanse, że ta potrawa będzie im smakować.

 

Hakarl

Grenlandia i Islandia

fot. moohaha / Flickr cc.

Hakarl jest najczęściej przygotowywany na Grenlandii lub Islandii. Otrzymuje się go poprzez wypatroszenie i pocięcie na kawałki rekina, a następnie poddanie go procesowi fermentacji przez okres od sześciu do dwunastu tygodni. Sfermentowane mięso jest następnie suszone przez 4-5 miesięcy. Po takiej obróbce mięso rekina nabiera bardzo nieprzyjemnego zapachu, w którym dominuje nieprzyjemny odór amoniaku. Hakarl jest serwowany przez przydrożne sklepy i stragany w postaci kostek nadzianych na wykałaczki. Niektórzy uważają, że jest to najbardziej odrażająca potrawę świata.

 

Casu Marzu

Sardynia

fot. Shardan / wikimedia

Wybierając się w podróż na Sardynię można zamówić ruszające się danie, czyli ser casu marzu (zwany też niekiedy "maggot cheese"). Ten wytwarzany z mleka owczego ser poddaje się razem z żywymi larwami much. Są one dodawane do sera, aby umożliwić jego fermentację. Większość ludzi przed spożyciem tego szczególnego sera zgarnia larwy na bok. Z przyczyn zdrowotnych, sprzedaż casu marzu została zakazana w większości krajów, jednak wciąż można go nabyć na czarnym runku na Sardynii lub we Włoszech.

 

Fugu

Japonia, Tajlandia

fot. imissdaisydog / Flickr cc.

Japończycy uwielbiają jeść fugu, czyli trującą rybę z rodziny rozdymkowatych. Fugu jest niezwykle toksyczną rybą – trucizna zawarta w tej rozdymce jest 1250 razy bardziej śmiertelna niż cyjanek i nie ma na nią odtrutki. Spożycie tej trucizny przez człowieka powoduje paraliż mięśni i śmierć przez uduszenie.

Dlatego fugu przygotowują wyłącznie specjalnie szkoleni kucharze, którzy przez trzy lata uczą się jak przyrządzić to danie tak, aby nie doprowadzić do tragicznych skutków jego spożycia. Aczkolwiek niewielka ilość trucizny jest zostawiana wewnątrz ryby, po to by podczas jedzenia powstawało uczucie mrowienia. Ponieważ każdego roku dochodzi do kilku przypadków śmiertelnych na skutek spożycia fugu, potrawa ta została zakazane na Tajlandii i jest tam dostępna jedynie na czarnym rynku.

 

Sannakji

Korea Południowa

fot. Marshall Astor - Food Fetishist / Flickr cc.

Żywe ośmiornice, zwane Sannakji, to przysmak z Korei Południowej. Także i ta potrawa rusza się na talerzu w czasie konsumpcji (można to zobaczyć na załączonym poniżej filmiku). Mówi się, że to danie wciąż "walczy", gdy próbujemy je zjeść. Macki ośmiornicy przytwierdzają się do wszystkiego co popadnie zanim trafią do przewodu pokarmowego.

Nawet w trakcie przeżuwania kolejnych kęsów tej potrawy macki przysysają się do podniebienia, języka i zębów. I właśnie te wijące się wewnątrz  przewodu pokarmowego macki ośmiornicy są ponoć największą zaletą Sannakji. Podczas jedzenia tej potrawy trzeba jednak bardzo uważać, gdyż niewłaściwie pogryziony kawałek macki może utknąć w przełyku i spowodować uduszenie.

 

Kategoria: Ciekawostki

Tagi: , , , , , , , , ,


Komentarze (2) -

Kamila | 13 lutego 2012, 17:50

fu

Kamila | 13 lutego 2012, 17:52

jadłam te jądra Laughing

Dodaj komentarz




  Country flag
biuquote
Loading


© 2011 Turigo Sp. z o.o.PrywatnośćRegulamin